Tags

, ,

Naprawdę bardzo żałuje, że szkolenie, w którym brałem ostatnio udział zakończyło się w dniu dzisiejszym, dziękuje wszystkim, którzy brali w nim udział, wraz z moją osobę. Pewnie, że szkolenia sprzedażowe, które zaliczam niemal od dwóch lat, pomagają mi w pracy zawodowej, kto uważa inaczej, ten zapewne nie brał w nich udział.

szkolenia handloweJa na tym rynku, pracuje już zbyt wiele lat, by dostrzec, że wielu osobom, tego typu szkolenie sprzedaż, nie odpowiada, nie wiem tylko dlaczego. Przecież nikt w takim przypadku, nikogo do niczego nie zmusza, a i tak zgłaszałem się, nie raz na takie szkolenia handlowe, w sytuacji gdy posiadało już ono wyrobioną niepochlebną opinię. W sumie, nigdy nie odczułem tego, w sposób nieadekwatny do tego, co sam zamierzałem osiągnąć, liczyła się tylko wiedza, którą zdobywałem. Zawsze zastanawiam się jednak, czy takie szkolenie posiada jakikolwiek termin ważności, i jak wykorzystać pozyskaną wiedzę, niekiedy się mówi, że jest ona ponad czasowa, trzeba tylko umiejętnie odnaleźć odpowiedni moment, do jej wykorzystania.

Łatwo w branży handlowej nigdy nie było, zresztą sprzedawcy raczej nie potrafią wzajemnie uzupełniać się na rynku, co wydaje się, bardzo dużym błędem, brakuje zawodowej solidarności. Jej chyba nigdy nie będzie, gdyż handel, jak to handel, kieruje się własnymi prawami, choć nie chcę być sceptycznie nastawiony, gdyż wszystko nagle, może ulec zmianie. To są słowa, mojego dobrego przyjaciela, który dość długo pracował jako sprzedawca, lecz od kilku lat, siedzi już na upragnionej emeryturze.

To oferta, właśnie dla ciebie. Nie czekaj zbyt długo, z podjęciem decyzji, wiem, czujesz, że takie szkolenie nie jest ci potrzebne, jednak ja będę gotów uważać, zupełnie inaczej. Z prostego powodu, skoro szkolenia sprzedażowe wzbudziły twoją uwagę, to znaczy, że coś cię jednak gryzie, masz jakiś problem, lub powód, dlatego postaram się w kilku zdaniach, przekonać do siebie.

Prowadzę takie specyficzne szkolenia handlowe już od 15 lat, przez ten okres, sam w niektórych uczestnicząc, ma to na celu, podniesienie moich kwalifikacji. Jednak jest ogromna różnica, między tymi szkoleniami które ja prowadzę, a które oferuję, dlatego trzeba zachować dość trzeźwe spojrzenie, na te dwie różne usługi. Dochodzi bowiem do sytuacji, gdy moja wiedza, oraz kompetencje, są na swój sposób podważane, i tutaj wkraczam do akcji, choć oczywiście nie zawsze. Zazwyczaj jedynie w sytuacji, gdy osoba, która rzuciła takie dość ciekawe oskarżenie, umie je odpowiednio uzasadnić, czy zinterpretować, w końcu to moja osoba, powinna na swój sposób, zaskakiwać, nie tylko innych, ale i siebie.

Dlatego znajduję zawsze chwilę, i chęci, do takiego dialogu, i bardzo szybko, w trakcie dyskusji, to ja wytaczam, najbardziej sensowne argumenty, niczym najcięższe armaty, i wkraczam do akcji. Nie jest to takie oczywiste, czasem bowiem, gryzę się w język, lecz gdy już muszę, tłumaczę różnicę, między wiedzą pozyskiwaną a przekazywaną.

Przy pierwszej opcji, istnieje potrzeba jej analizy, dla większej grupy odbiorców, a jej interpretacja, nie może zgubić sensu wypowiedzi. W drugim przypadku, chodzi o zupełnie inne zachowanie, jednak to już temat, na dłuższą dyskusję, niż dzisiejszego dnia. Proszę się nie martwić, na każde pytanie, staram się jednak, udzielać odpowiedzi, i raczej jest ona satysfakcjonująca.