Tags

, , ,

Pytania mogą być kłopotliwe z kilku powodów. W zależności od publiczności mogą one być podchwytliwe, niejasne, niezrozumiałe a nawet jawnie agresywne. Pytający może nas przytłoczyć monologiem lub zadać pytanie na które po prostu nie znamy odpowiedzi. Jak sobie z tym poradzić?

Wystąpienia publiczne są dla wielu osób trudne między innymi z powodu obawy przed pytaniami które mogą paść ze strony publiczności po, lub w trakcie prezentacji. Pytania mogą być kłopotliwe z kilku powodów. W zależności od publiczności mogą one być podchwytliwe, niejasne, niezrozumiałe a nawet jawnie agresywne. Pytający może nas przytłoczyć monologiem lub zadać pytanie na które po prostu nie znamy odpowiedzi. Jak sobie z tym poradzić?

trudne pytaniaPo pierwsze warto mieć od początku właściwe nastawienie. Ogromna część stresu przyszłych prezenterów bierze się z tego że wyobrażają sobie że jak występują przed ludźmi to muszą niejako automatycznie wejść w rolę wszechwidzącego nauczyciela który wszystko wie najlepiej. Jest to wyzwanie któremu nie sposób sprostać i sprawia że ludzie na scenie nie są naturalni, nie są sobą – a widownia to czuje. Zacząłbym więc od przyjęcia zdrowego nastawienia mówiącego że mam pewną wiedzę którą przekażę – w ściśle określonym zakresie. Nie muszę udawać że wiem cos czego nie wiem. Mogę wnieść pewną wartość w ściśle ograniczonym zakresie – i to wystarczy.

Takie nastawienie zdejmuje z nas presję bycia doskonałymi i dzięki temu uwalnia nas od znacznej części stresu. Wtedy nie ma wielkiego problemu żeby na pytanie na które nie znamy odpowiedzi odpowiedzieć po prostu „nie wiem”. Przy czym jeśli to nastawienie naprawdę uwewnętrznimy to będziemy w stanie powiedzieć to w taki sposób, że osoba która zadawała pytanie nie uzna tego za powód do ataku na nas – po prostu nasza niewerbalna komunikacja nie będzie przekazywała poczucia winy ani innych negatywnych emocji.

 Zdarza się również że pytający świadomie stosuje  w swoim pytaniu manipulację, lub też nieświadomie przemyca w nim błąd logiczny. W takim wypadku kluczowa jest umiejętność dostrzeżenia tych błędów lub przekłamań. Jeśli to już potrafimy to najprostsza taktyka jaką możemy zastosować polega na zwyczajnym zdemaskowaniu fortelu „przeciwnika”. Wyjaśniamy na czym polega manipulacyjna taktyka lub błąd w rozumowaniu pytającego i dodajemy własny punkt widzenia na sprawę o którą pytał.

To oczywiście tylko najbardziej powierzchowne ujęcie tematu i można by każde możliwe zachowanie, pytanie czy rodzaj możliwej manipulacji omawiać szczegółowo rozkładając je na czynniki pierwsze. Jednak kiedy wychwycimy właściwi kierunek (wewnętrzne nastawienie lub ogólną regułę zachowania) to często szczegóły dużo łatwiej jest dopracować samodzielnie.